Razem portalem film.org.pl zorganizowliśmy konkurs na recenzję filmu "KOCHAM CIĘ OD TAK DAWNA" - przeczytajcie!!!
Rzadko pojawia się na naszym ekranie tak znakomity i subtelny dramat jak "Kocham cię od tak dawna". Przyznam, że nie spodziewałem się filmu, który zrobi na mnie tak duże wrażenie, mimo takiej oszczędności środków i z pozoru dość utartej fabule.
Juliette, po 15 latach spędzonych w więzieniu, tymczasowo zatrzymuje się u swojej siostry. Po tylu latach, w ciągu których praktycznie się nie widziały, są dla siebie jak nieznajome. Teraz, mieszkając pod jednym dachem, bohaterka zmuszona jest do zdarcia maski, którą nosiła przez te wszystkie lata.
Nie chcę zdradzać zbyt wiele, gdyż historia zbrodni, jakiej dokonała bohaterka, jest odkrywana przez cały film, a zmuszenie widza do własnych prób zrozumienia relacji między postaciami to jeden z najważniejszych atutów filmu. To znakomicie napisana opowieść, gdzie tajemnica odkrywana jest kawałek po kawałeczku, napięcie dozowane jest z wielkim wyczuciem, a całość ani przez chwilę nie popada w banał. Oczywiście wszystko tkwi w
szczegółach: znakomitej reżyserii, przemyślanej strukturze scenariusza, a także genialnej roli Kristin Scott Thomas. Aktorka, która jakiś czas temu opuściła Hollywood, aby pracować w Europie, dotychczas trafiała niezłe role drugoplanowe ("Wojna Domowa", "Nie mów nikomu"), albo zupełnie przeciętne (słaby "Arsene Lupin"), wreszcie dostała rolę na miarę swoich możliwości. W roli zagubionej kobiety jest po prostu niesamowita, mimo swojej tragicznej przeszłości wzbudza sympatię i współczucie, uzyskane bez typowego dramatyzmu. Dzięki temu wszystkiemu można "Kocham cię od tak dawna" spokojnie postawić między innymi znakomitymi dramatami o podobnej tematyce, jak choćby niedawnym "Rachel wychodzi za mąż". Claudel stworzył dramat obyczajowy w najlepszym wydaniu.
Filip Żero